Świąteczne tradycje w mrocznej Szwecji

Listopadowe refleksje z ciemnej Szwecji 🌌

Nie będę ukrywać – listopad to dla mnie jeden z najtrudniejszych miesięcy w Szwecji. A stycznia i lutego lubię jeszcze mniej. Listopad ma jednak w sobie coś szczególnie przygnębiającego: dni stają się coraz krótsze, ciemność wciska się w każdy zakamarek życia, a jedynym pocieszeniem jest nadzieja na zbliżające się święta.

Dlatego nie dziwi mnie, że wielu Szwedów już w listopadzie zaczyna rozwieszać światełka na balkonach czy dekorować okna adwentowymi gwiazdami. Sama też nie potrafię oprzeć się tej pokusie – jest coś magicznego w migotaniu światełek, co choć na chwilę rozprasza mrok. Ostatnio jednak usłyszałam w porannej telewizji ciekawy wywiad z ekspertem od etykiety adwentowej. Okazuje się, że według tradycji takie ozdoby jak światełka świąteczne powinny pojawiać się dopiero przed świętami! Pod koniec listopada i na początku grudnia (w zależności, kiedy przypada pierwszy adwent) dopuszczalne są jedynie adwentowe gwiazdy, które rozświetlają okna.

Szafranowe smaki i tradycje 🍞

Listopad to też czas, gdy na szwedzkich półkach sklepowych pojawiają się szafranowe bułeczki – lussebullar. To ulubiony przysmak mojego męża Erica. Co ciekawe, w Argentynie, skąd pochodzi Eric, szafran jest popularny, ale używa się go głównie do barwienia paelli. Sama nigdy wcześniej nie używałam tej przyprawy, aż do czasu przeprowadzki do Szwecji. Teraz lussebullar są obowiązkowym elementem naszej domowej tradycji, choć tradycjonaliści twierdzą, że powinno się je jeść dopiero 13 grudnia, w dzień św. Łucji. U nas jednak złamiemy tę zasadę – Eric już nie może się ich doczekać!

Świąteczny miszmasz 🎄

Choinka w Szwecji to temat rzeka. Według lokalnych zasad nie powinna pojawić się przed Bożym Narodzeniem, ale my łączymy różne tradycje. Z Argentyny zaczerpnęliśmy zwyczaj ubierania choinki 8 grudnia, w dzień Zwiastowania, i tak właśnie planujemy robić co roku. Co ciekawe! Według tradycji argentyńskiej szopka pojawia się pod choinką już 8 grudnia, ale są tam tylko Maryja i Józef. Dzieciątko Jezus pojawia się w noc 24 grudnia. A ja, matka wariatka, uwielbiam dekoracje świąteczne i zaczynam je wprowadzać już od pierwszej niedzieli adwentu, łamiąc zarówno szwedzkie, jak i polskie etykiety. Ale nie ma w tym nic złego – w ciemne dni między listopadem a marcem każda iskierka światła i radości jest na wagę złota.

Tradycje w naszym domu 🎁

W naszej rodzinie staramy się celebrować różnorodność kulturową. Świętujemy każdą niedzielę adwentu, zapalając świece w adwentowych dekoracjach, a choinkę ubieramy zgodnie z argentyńską tradycją. Mikołaj 6 grudnia u nas nie istnieje, za to list do św. Mikołaja jest już na liście naszych planów na ten tydzień – Sofia zaczyna uczyć się czekać na magię świąt. Wigilię obchodzimy głównie po polsku, z odrobiną szwedzkich akcentów, a cały okres przedświąteczny celebrujemy na własnych zasadach, bez przejmowania się ściśle określonymi datami.

Szacunek i radość 💖

Nieodłącznym elementem naszej filozofii jest szacunek do tradycji innych kultur. Sofia uczy się nie tylko celebrować to, co wyniosła z domu, ale także oczekiwać, że inni uszanują jej zwyczaje. Uczymy ją jednak, że równie ważne jest akceptowanie tego, co jest dla innych ważne – dlatego u nas w grudniu jedni usłyszą “Merry Christmas”, a inni “Happy Holidays”. To wszystko buduje w nas otwartość i piękną mieszankę tradycji.

Więc moi drodzy – byle do świąt! Niezależnie od tego, jak je obchodzicie, niech ten czas przyniesie Wam radość, ciepło i odrobinę światła w te ciemne dni. 🌟

2 responses to “Świąteczne tradycje w mrocznej Szwecji”

  1. realblogeu Avatar
    realblogeu

    Hej, w Szwecji na pewno ciemniej, ale w Polsce o 16 już też ciemno, powoli ubieramy choinki, a już parę dni wcześniej, widziałem na dużym sklepie budowlanym napis, Wesołych Świąt ! 🙂 Ciekawe informacje o choince kiedy ubierać w różnych krajach, dzięki pozdrawiam serdecznie i życzę oczywiście Wesołego Każdego Dnia, nie tylko świąt 😉

    Liked by 1 person

    1. Aleksandra Szydlowska Avatar

      Również pozdrawiam! Z moich wieloletnich obserwacji zauważyłam, że w Polsce jest o wiele jaśniej rano. I przez to dzień wydaje się nieco dłuższy. W Sztokholmie dzień w okresie zimowym trwa między 8.30 a 14.30. Później mamy permanentny black friday 🙂

      Liked by 1 person

Leave a reply to Aleksandra Szydlowska Cancel reply

Mam na imię Ola

i witam Cię serdecznie na Trzy Kultury. Jestem mamą, żoną i pasjonatką życia w wielokulturowym świecie. Razem z moim mężem, który pochodzi z Argentyny, wychowujemy naszą córkę w Szwecji. To miejsce, gdzie dzielę się naszymi codziennymi radościami, wyzwaniami i refleksjami na temat świadomego rodzicielstwa w tak barwnej, wielokulturowej rodzinie. Cieszę się, że jesteś tutaj i mam nadzieję, że znajdziesz inspirację, wsparcie i trochę radości w naszej wspólnej podróży. Zapraszam do odkrywania!

Pozostańmy w kontakcie