Mindfulness i nauka szwedzkiego: Klucz do sukcesu

Po przeszło dziesięciu latach życia w Szwecji postanowiłam zrobić krok w stronę akademickiego celu i spróbować swoich sił w egzaminie z języka szwedzkiego. Ten egzamin daje mi możliwość podjęcia studiów, co od lat pozostawało gdzieś na horyzoncie moich marzeń. Dlaczego dopiero teraz, po dziesięciu latach? 🤔

Odpowiedź na to pytanie jest wielowątkowa. Przez ten czas naturalnie nauczyłam się języka – słuchając, jak ludzie rozmawiają, czytając artykuły, podejmując pracę po szwedzku w szwedzkiej firmie. Czułam, że opanowałam język do poziomu, który pozwalał mi na swobodną komunikację, także w kontekście zawodowym. I przez długi czas wystarczyło mi to.

Ale teraz, może pod wpływem nadchodzącego kryzysu wieku średniego, zaczęłam zastanawiać się nad tym, co naprawdę chcę robić. Czy moim powołaniem jest praca w branży IT, skupiająca się na marketingu i automatyzacji? Praca skoncentrowana wokół sprzedaży, sukcesu i cyfrowych rozwiązań nie daje mi już tego samego spełnienia. 😶 Pojawiły się wątpliwości, a te z kolei skłoniły mnie do poszukiwania czegoś innego. Oczywiście, jako osoba z rodziną, z kredytem do spłacenia i rachunkami, nie mogę tak po prostu rzucić wszystkiego. Stabilizacja finansowa jest istotna; zapewnia nam wszystkim pewien poziom bezpieczeństwa i spokoju. 💰🏠

Dlatego, choć pełna wątpliwości, zaczęłam myśleć o studiach, a co za tym idzie – o egzaminie z języka. Aby studiować w Szwecji, potrzebny jest odpowiedni poziom językowy, który można potwierdzić różnymi drogami. Jedną z nich jest kurs organizowany przez gminę, drugą – zdanie egzaminu, który oferują szwedzkie uniwersytety i placówki zagraniczne. Wybrałam drugą opcję, co wiązało się z samodzielnym przygotowaniem do egzaminu, który obejmuje trzy części: czytanie ze zrozumieniem, pisanie i egzamin ustny. 📚📝

Przez ostatnie dwa miesiące każdą wolną chwilę poświęcałam na naukę, przygotowując się najlepiej, jak mogłam. Czekam teraz na wyniki, które pojawią się za cztery tygodnie. Nie mam pewności, czy zdam – może się uda, a może nie. Gdy jednak zaczynam mieć wątpliwości, powtarzam sobie, że zrobiłam, co mogłam. Próba i wysiłek są dla mnie krokiem naprzód, niezależnie od rezultatu. Nawet jeśli nie zdam, zawsze mogę zapisać się na kurs gminny i dojść do celu dłuższą drogą. 💪✨

W życiu często postrzegamy porażki jako coś negatywnego, ale prawdziwa wartość leży w samej drodze. 🛤️ Porażka czy sukces to tylko etykiety. Ważniejsze jest to, co zdobywamy po drodze, jakie umiejętności rozwijamy i jak zmienia się nasza perspektywa. Jeszcze kilka lat temu nie byłam gotowa na ten egzamin – teraz jestem, i to samo w sobie jest sukcesem. 🙏

Mindfulness uczy nas, aby być tu i teraz, aby cieszyć się każdą chwilą tej podróży, bez względu na to, czy zakończy się sukcesem, czy chwilowym potknięciem. Najważniejsze to nie poddawać się, stale się rozwijać, iść swoją ścieżką, nawet jeśli czasem musimy się cofnąć. Jeśli pojawią się myśli pełne krytyki, zawsze pamiętajcie, że to tylko myśli. Możemy je zatrzymać, dać im odpór. Siła i mądrość są w nas – wystarczy im pomóc odnaleźć drogę. 🌿✨

językszwedzki #edukacja #mindfulness #nowewyzwania #życiezaZagranicą #perspektywa #rozwój #odwaga

Leave a comment

Mam na imię Ola

i witam Cię serdecznie na Trzy Kultury. Jestem mamą, żoną i pasjonatką życia w wielokulturowym świecie. Razem z moim mężem, który pochodzi z Argentyny, wychowujemy naszą córkę w Szwecji. To miejsce, gdzie dzielę się naszymi codziennymi radościami, wyzwaniami i refleksjami na temat świadomego rodzicielstwa w tak barwnej, wielokulturowej rodzinie. Cieszę się, że jesteś tutaj i mam nadzieję, że znajdziesz inspirację, wsparcie i trochę radości w naszej wspólnej podróży. Zapraszam do odkrywania!

Pozostańmy w kontakcie